INFOLINIA: +48 579 647 400 Email: KONTAKT@FUNDACJAEKO.PL

Hiszpania zaczyna odwrót od węgla

Nowy hiszpański rząd Pedro Sancheza zrobi to, czego nie chciał uczynić poprzedni rząd Mariano Rajoya. Zaakceptuje decyzje działających w Hiszpanii koncernów energetycznych, które chcą zamknąć swoje wymagające modernizacji elektrownie węglowe.
Górnicy pozostają ważną grupą wyborców dla rządzących teraz Hiszpanią socjalistów – mimo, że liczba zatrudnionych w hiszpańskim górnictwie zmalała z 13 tys. 25 lat temu do 2 tys. obecnie. Hiszpański związek zawodowy górników SOMA wylicza, że każde miejsce pracy w górnictwie tworzy 3,5 kolejnych miejsc pracy w powiązanych z górnictwem firmach.
Mimo to zanosi się na odwrót Hiszpanii od energetyki węglowej, czego nie zapewnił poprzedni konserwatywny rząd, blokując zamknięcie elektrowni węglowych przez chętne do tego koncerny energetyczne – mimo, że Madryt musi się mierzyć z oporem polityków własnej Partii Socjalistycznej (PSOE) z regionów, w których wydobywany jest węgiel
– Sprzedanie tworzącej miejsca pracy transformacji energetycznej mogłoby umożliwić Partii Socjalistycznej zerwanie ze swoimi historycznymi powiązaniami z węglem, zapewniając minimum dwustronnych szkód – ocenia „Politco”.
Zwolennikiem odejścia od węgla i wspierania proklimatycznych inicjatyw jest Teresa Ribera, minister ekologii w rządzie Pedro Sancheza. –Rozdział poświęcony górnictwu został zamknięty zanim doszliśmy do władzy – stwierdziła ostatnio hiszpańska minister, wyrażając wątpliwości co do sensu utrzymania elektrowni węglowych
W hiszpańskim parlamencie nowa minister stwierdziła natomiast „musimy otworzyć okno dla nowego kraju, wpuścić do niego słońce i świeże powietrze”.
Presję na węgiel w Hiszpanii wywiera dodatkowo plan restrukturyzacji hiszpańskiego górnictwa zatwierdzony przez Brukselę, która zgodziła się na wartą 2,1 mld euro pomoc publiczną, ale wymusiła zamknięcie do końca tego roku 26 przynoszących straty kopalni.
Teraz w hiszpański węgiel może uderzyć konieczność zmodernizowania do połowy 2020 roku znajdujących się w Hiszpanii elektrowni węglowych.
W odpowiedzi na konieczność kosztowych inwestycji w elektrownie węglowe część ich właścicieli chce je zamknąć, co jednak wcześniej blokował rząd Mariano Rajoya. Na początku tego roku zaproponowano nawet regulację dającą Madrytowi prawo do decydowania o tym, czy będzie można wyłączyć konkretne elektrownie.
Inne podejście prezentuje nowy rząd socjalistów, w którym obszar energetyki został przekazany z ministerstwa przemysłu do ministerstwa ekologii kierowanego przez Teresę Riberę.
Zmiana podejścia w Madrycie umożliwi zamknięcie elektrowni węglowych do roku 2020 przez Iberdrolę, Enel czy Endesę, Naturgy (wcześniej Gas Natural Fenosa), które już podjęły takie decyzje.
W sumie zamknięte mają zostać elektrownie węglowe o mocy 4,2 GW. To niemal połowa hiszpańskiego potencjału energetyki węglowej.
Minister Ribera potwierdziła, że Hiszpania będzie chciała zmniejszyć swoje emisje CO2 o 90 proc. do roku 2050. Poparła też zwiększenie celu udziału energii odnawialnej w unijnym miksie energetycznym do roku 2030 do 35 proc. (ostatecznie przyjęto cel 32 proc.).
Hiszpanie już teraz mają ze źródeł odnawialnych niemal połowę energii elektrycznej (2/3 to źródła niskoemisyjne wliczając generację z atomu), jednak mogą mieć problem z wywiązaniem się z unijnego celu 20 proc. OZE do roku 2020, w który wlicza się nie tylko elektroenergetykę, ale także ciepło i transport. W 2016 r. Hiszpanie mieli w takim ujęciu 17,3 proc. energii odnawialnej.
Hiszpański rząd, podobnie jak inne rządy państw Unii Europejskiej, musi do końca tego roku określić swoją strategię energetyczną w projekcie krajowego planu realizacji unijnych celów klimatycznych i energetycznych do roku 2030.


gramwzielone.pl